Do takich wniosków doszli eksperci z jednej z największych organizacji zdrowotnych w Baltimore (stan Maryland) - LifeBridge Heath. W jej skład wchodzi kilka ośrodków medycznych, m.in. szpitale Sinai Hospital of Baltimore oraz Northwest Hospital.
Tymczasem badania Amerykańskiego Towarzystwa Mikrobiologicznego (American Society of Microbiology) wykazały, że w USA tylko 50 proc. uczniów gimnazjów i szkół średnich przyznaje, iż myje ręce po wyjściu z toalety. Statystyki są jeszcze gorsze, jeśli uwzględni się korzystanie z mydła - tylko jedna trzecia dziewcząt i 8 proc. chłopców używa tego detergentu. Niestety, sama woda w mniejszym stopniu usuwa bakterie i inne zarazki.
Nauczyciele i dyrektorzy szkół powinni zdawać sobie sprawę ze swojej roli w promowaniu higieny rąk wśród uczniów, uważają lekarze z Baltimore. W ten sposób mogą im pomóc uniknąć wielu chorób. Dzieci wzorują się na zachowaniach autorytetów, dlatego kadra nauczycielska powinna przodować w myciu rąk. Niestety, łazienki w wielu szkołach nie są wyposażone w mydła.
Bardzo ważne jest też uczenie dzieci prawidłowej techniki mycia rąk, uważa Marilyn Hanchett z Sinai Hospital. Według niej, wielu młodych ludzi nie myje dokładnie czubków palców oraz obszarów między palcami.
Eksperci zgodnie przyznają, że choć mycie rąk znacznie redukuje ryzyko złapania choroby zakaźnej, to czasem nie da się tego uniknąć. Jeśli dziecko zachoruje to warto jak najszybciej udać się z nim do lekarza. W większości wypadków osoby chore powinny iść na zwolnienie i zostać w domu, by mogły w spokoju wracać do zdrowia, a jednocześnie nie przenosiły czynnika zakaźnego na innych. Okres, w którym chorzy są w stanie zarażać inne osoby zależy od rodzaju choroby.
Rodzice powinni też nauczyć dzieci nawyku zakrywania ust w czasie kaszlu lub kichania chusteczką. Wykorzystywanie w tym celu dłoni nie jest mądre ze względu na to, że dotykamy nimi ciągle różnych przedmiotów. W ostateczności lepiej jest kichać w zgięcie łokcia. A jeśli już zakrywamy usta dłonią to powinnyśmy je następnie dobrze umyć.
"Mycie rąk to naprawdę podstawowa rzecz, która pomaga zapobiegać szerzeniu się chorób. Żadne magiczne pigułki czy ogromne dawki witamin nie ochronią nas lepiej przed grypą czy przeziębieniem. Wszystko sprowadza się do prostej zasady: myj ręce i nie dotykaj nimi twarzy" - podsumowuje Cmar. JJJ


